8.3 C
Świecie
sobota 16 października 2021
Strona głównaAktualnościNowy pumptrack w Koronowie. Mieszkańcy mają zastrzeżenia do jakości wykonanych prac

Nowy pumptrack w Koronowie. Mieszkańcy mają zastrzeżenia do jakości wykonanych prac

24 lipca przy hali sportowo-widowiskowej w Koronowie dokonano oficjalnego otwarcia pumptracku. Część mieszkańców ma zastrzeżenia co do jakości wykonanych prac

Pumptrack to specjalnie przygotowany tor do jazdy głównie na rowerze. Mogą też z niego korzystać osoby jeżdżące na deskorolkach, rolkach i hulajnogach. Zbudowany jest ze szybkich zakrętów i muld. Wyrabia on u użytkowników refleks, zmysł równowagi i kondycje. Tego typu obiekt został wybudowany w sąsiedztwie hali sportowo-widowiskowej w Koronowie. Oficjalnego otwarcia dokonano 24 lipca. Wydarzeniu towarzyszyły warsztaty szkoleniowe prowadzone pod okiem doświadczonego instruktora. Wykonawcą inwestycji była firma VeloProjekt.

Część mieszkańców ma jednak zastrzeżenia co do jakości wykonanych prac. Głównie chodzi o trawę, która otacza obiekt. Jest ona wyschnięta. Temat został również poruszony na ostatniej nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Koronowie. Pytanie do burmistrza w tej sprawie skierowała przewodnicząca Rady Miejskiej w Koronowie Katarzyna Szulta-Romaniuk. Burmistrz na sesji udzielił odpowiedzi w tym zakresie. – Pamiętacie Państwo w zeszłym roku bodajże w październiku, na wniosek radnego Skotnickiego wprowadziliśmy do budżetu zadanie „projekt i budowa toru rowerowego pumptrack” – mówił burmistrz Koronowa Patryk Mikołajewski. – Ogłosiliśmy przetarg, wyłoniony został wykonawca. Nie podpisał jednak umowy, ponieważ ze starostwa powiatowego nie mógł uzyskać na czas map, które obligowałyby go do celów projektowych. W tym roku ponowiliśmy to zadanie i dzięki Bogu oraz Państwu udało się to zadanie rozstrzygnąć, wyłonić wykonawcę. W całej Polsce obiekty typu pumptrack powstawały na zasadzie zgłoszenia małego obiektu budowlanego i firma z którą podpisaliśmy umowę w całej Polsce na tej zasadzie wykonuje tory rowerowe typu pumptrack. Jak się okazało w ostatnim dniu otrzymaliśmy odmowę. Chcieliśmy ten pumptrack otworzyć na pierwszego czerwca. Musieliśmy sporządzić projekt budowlany z pozwoleniem budowlanym. Wykonawca w tej samej cenie, wykonał ten projekt budowlany, otrzymał pozwolenie na budowę i przystąpił do działania. Wykonał tor rowerowy z głosowania mieszkańców, czyli tę wersję którą mieszkańcy wybrali. Wykonawstwo jest według dokumentacji projektowej. Trawa, która została z rolki wyłożona nie była w specyfikacji. Wykonawca wyłożył ją dla nas w gratisie. Kładł ją w lipcu, bo bardzo nam zależało, żeby to na 24 lipca otworzyć zwłaszcza, że przez ogrodzenie dzieci i tak przedostawały się i korzystały z toru w czasie budowy. Położono trawę w lipcu w bardzo gorący dzień. Wykonawca zobowiązał się, że jeżeli ta trawa nie zakorzeni się ze względu na przewóz tej trawy w upale, to w miesiącu wrześniu lub październiku wymieni ją na swój koszt na nowo. Jeśli zaś chodzi o fragment podkopanego toru, to ktoś w nocy wziął łopatę i podkopał asfalt. Jest to po prostu wandalizm z którym się borykamy nie tylko w tym miejscu, ale w wielu innych miejscach. Wykonawca podstawi podwykonawcę, który dosypie ziemi, humusu itd. A sam wykonawca we wrześniu lub w październiku założy nową trawę już w warunkach, które będą na to pozwalały – wyjaśniał Patryk Mikołajewski.

W dyskusję włączył się także radny Piotr Mitera. Stwierdził on, że obiekt ten jest często użytkowany i kolejna trawa może zostać ponownie w szybkim czasie zniszczona. Radny zwrócił się do burmistrza z pytaniem, czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie bezpiecznej powłoki, która stosowana jest na placach zabaw. Burmistrz stwierdził, że tego typu nawierzchnia była brana pod uwagę na etapie projektowania. – Wykonawca, który wykonał kilkadziesiąt tego typu obiektów w całej Polsce odradza nawierzchnię bezpieczną taką jaka jest na placach zabaw, ponieważ na pumptrackach rozwijane są duże prędkości – mówił włodarz. – Trawa z rolki, która ma tę podbudowę na siatce jest najbezpieczniejsza jeżeli ktoś wypadnie z tego toru – dodał.

1 KOMENTARZ

Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Krzysztof Rolicz
Krzysztof Rolicz
11 sierpnia 2021 22:00

Gdy burmistrz mówi się o konieczności dołożenia humusu to wynika z tego, iż pierwotnie nie było go we właściwej ilości. Zachodzi też uzasadnione podejrzenie, że podłoże nie było właściwej jakości, gwarantującej prawidłowe ukorzenienie i wzrost trawy co powinno stabilizować skarpę. Widać to po obsypującym się piasku.
W związku z powyższym niezbędne jest ustalenie dlaczego w trakcie realizacji inwestycji nadzór inwestorski za co odpowiedzialność polityczną ponosi burmistrz Patryk M. nie zakwestionował położenia podłoża pod trawę w niewłaściwej ilości i niewłaściwej jakości? Nadzór powinien to zakwestionować, gdyż do jego obowiązków należy odbiór tzw. „prac zanikowych, które zostaną przykryte następną warstwą. W tej sytuacji nadzór nie powinien również wyrazić zgody na rozkładanie na niewłaściwie przygotowane podłoże oraz w niewłaściwych warunkach atmosferycznych trawy z rolki czy sianie trawy na pozostałych powierzchniach, do czasu właściwego wykonania podłoża. Dlaczego nadzór tego nie zrobił? Istnieje tu uzasadnione podejrzenie niedopełnienia obowiązków z tytułu prowadzonego nadzoru nad inwestycją.
Kuriozalne jest również tłumaczenie burmistrza, że nieprawidłowości wystąpiły bo on i jakieś n/n osoby, których nie wymienia, ale posługuje się liczbą mnogą spowodowały przyspieszenie oddania inwestycji, co według niego spowodowało, o czym jak twierdzi ostrzegał go wykonawca, że położono trawę w upale, w warunkach atmosferycznych nie dających gwarancji jej właściwego ukorzenienia i rozwoju. Patryk M. wyjaśniał, że decyzję o przyspieszeniu oddania inwestycji podjął z n/n osobami których nie wskazał, bo chciał żeby tor oddano 24 lipca. /to jeszcze i tak dobrze, że nie 22/
Patryk M. wyjaśniał, że decyzje o przyspieszeniu podjęto również ze względu na to, że jak twierdzi /pomimo dwumetrowego metalowego ogrodzenia/ dzieci wchodziły na teren budowy, co według niego groziło wypadkiem. Te wyjaśnienia są na poziomie małego dziecka. Przecież burmistrz, który odpowiada również za bezpieczeństwo i porządek w mieście i gminie powinien wiedzieć, że jeżeli dzieci wchodziły na teren budowy i powodowało to dla nich zagrożenie, to należało zapobiec temu dla bezpieczeństwa dzieci. Dysponuje on całą gama możliwości aby to zrobić, chociażby od umieszczenia na ogrodzeniu odpowiednich ostrzeżeń czy innych działań prewencyjnych upoważnionych pracowników lub nawet zwrócić się do policji, nie o karanie dzieci, ale o podjęcie działań prewencyjnych zabezpieczających inwestycję i bezpieczeństwo dzieci. Zamiast tego podjęto najgorszą z możliwych decyzji o przyspieszeniu oddania inwestycji, która nie została wykończona w odpowiedni sposób. Jest to inwestycja szczególnego ryzyka, bo dotyczy sportów ekstremalnych, w których uczestniczą dzieci i młodzież. Przyspieszenie oddania takiej inwestycji i oddanie jej nie wykończonej oraz z usterkami stanowiło zdecydowanie większe zagrożenie dla dzieci i młodzieży, które miały z niej korzystać, niż kontynuowanie inwestycji i właściwe zabezpieczenie terenu oraz poinformowanie rodziców o zagrożeniu dzieci, które na jej teren mogły wchodzić. Spowodowało to również powstanie poważnych strat finansowych. W żaden sposób nie można więc przyjąć takich wyjaśnień burmistrza za uzasadnione. W innym przypadku trzeba by przyspieszać i oddawać w stanie zagrażającym bezpieczeństwu użytkowników każdą inwestycję, bo mogą tam wejść dzieci.
Poza tym burmistrz informował publicznie, że ktoś „łopatą” podkopał tor, celowo go niszcząc, co określił jako akt wandalizmu. Jeżeli rzeczywiście taki czyn miał miejsce, to jest to przestępstwo o bardzo dużym ciężarze gatunkowym, gdyż osoba, któryby dopuściła się takiego czynu musiałaby się co najmniej godzić na to, że skutkiem jej działań będzie załamanie toru w trakcie eksploatacji, co zważywszy, że burmistrz wskazał, iż użytkownicy mogą na torze osiągać prędkość 30 km/ godzinę mogłoby doprowadzić do poważnego wypadku skutkującego ciężkim uszkodzeniem ciała użytkownika lub nawet śmiercią. W związku z tym, że dotyczy to dzieci, tym bardziej nie można tego bagatelizować. Tu jednak rodzi się obowiązek prawny dla burmistrza, który w związku z pełnieniem swojej funkcji dowiedział się o popełnieniu tak poważnego przestępstwa. Ten obowiązek polega na zawiadomieniu prokuratury, która powinna wszcząć śledztwo w tej sprawie. Pytanie do burmistrza – Czy złożył Pan w związku z tym zawiadomienie do prokuratury Bydgoszcz Północ? Jeżeli tego nie zrobiono to jest to absolutny skandal i rodzi odpowiedzialność tego kto powinien takie zawiadomienie złożyć. W tej sprawie powinien w pierwszej kolejności zostać przesłuchany Patryk M. który jeżeli twierdzi, że to podkopywano łopatą, to jest źródłem dowodowym posiadającym istotne, szczegółowe informacje dla śledztwa, które powinno zostać wszczęte.
Nie można jednak również wykluczyć, że podkopania dokonał, ktoś zainteresowany tym, żeby koszty naprawy przerzucić na ubezpieczyciela, w sytuacji wadliwego wykonania skarp i ich stabilizacji przy pomocy trawy oraz niedopełnienia obowiązków z tytułu nadzoru. Jeżeliby tak było, to ten wątek należałoby również wyjaśnić w ramach postępowania przygotowawczego prowadzonego przez organy ścigania, bo zachodziłoby tu uzasadnione podejrzenie usiłowania wyłudzenia ubezpieczenia.
Na koniec należy postawić pytanie dla mieszkańców najważniejsze. Czy koszty Naprawy toru, zerwania położonej trawy, położenia właściwego podłoża oraz trawy poniesie w całości wykonawca czy też będzie to obciążało budżet gminy i w jakim zakresie? Burmistrz nie wypowiedział się czy gmina ma gwarancje pokrycia tych kosztów przez wykonawcę, który według burmistrza ma korzystać jeszcze z podwykonawcy z Koronowa. Mieszkańcy powinni wiedzieć czy ktoś kosztów błędnych decyzji oraz niewłaściwego nadzoru i zastosowania niewłaściwych materiałów i w niewłaściwej ilości nie chce przerzucić na budżet gminy, za co w konsekwencji płaciliby potem mieszkańcy. Dość już podnoszenia opłat dla mieszkańców, które wynikają z nieudolności władzy. Poza tym za właściwą budowę skarp i i ich zabezpieczenie już raz zapłacono, a koszt inwestycji był ogromy, gdyż sięgał kilkuset tysięcy złotych.
Wykonawca mieszkańcom przedstawia trochę inną wersję niż przedstawił w swoich wyjaśnieniach dla rady burmistrz, przerzucającą odpowiedzialność na władze gminy, co może wskazywać, że nie będzie chciał ponieść kosztów naprawy. Mam na to dowód w postaci wypowiedzi wykonawcy kierowanej do mieszkańca miasta, którą poniżej cytuję: „Chciałbym przedstawić sytuacje jak to wygląda od strony wykonawczej: – trawa została rozłożona na co najmniej 10cm – czyli właściwej warstwie hummusu i poprawnie zagęszczona. Humus wysechł, ponieważ nie jest podlewany – a to nie jest wina wykonawcy. – ponieważ obiekt jest wyjątkowo intensywnie użytkowany, a przede wszystkim skarpy są dewastowane przez użytkowników wchodzących na tor poza wyznaczonym miejscem – trawa jest zrywana i wydeptywana aż do podbudowy. Gdyby użytkownikcy korzystali z wyasfaltowanego miejsca z przodu toru – nie miałoby to miejsca. – trawa z rolki została rozłożona z naszej inicjatywy i na nasz koszt aby obiekt wyglądał lepiej – w zakresie inwestycji była trawa siana. Niestety trawa nie jest wystarczająco podlewana, w związku z czym część trawnika wyschła. I nie jest to wina wykonawcy. Proszę zatem o obiektywne spojrzenie na sprawę – dewastacja i niewłaściwe użytkowanie kwestią do rozwiązania ze strony administratora, a nie wykonawcy.”

POWIĄZANE ARTYKUŁY

Na topie

Ostatnie komentarze