0.4 C
Świecie
poniedziałek 28 listopada 2022
Strona głównaAktualnościSchron w Tryszczynie. Dlaczego jest zamknięty?

Schron w Tryszczynie. Dlaczego jest zamknięty?

Do niedawna funkcjonowało tu Muzeum „Ściśle Tajne”. Teraz obiekt jest zamknięty. Zdarzyło się nawet włamanie

Wieś Tryszczyn. Tuż za marketem Dino – przy ul. Bocznej – znajduje się budynek. Z drogi mało widoczny. Ze wszystkich stron porasta go bujna roślinność. Wyróżnia go jedynie sporych rozmiarów maszt. Brama do posesji jest zamknięta, a na niej wisi tabliczka z ostrzeżeniem przed groźnym psem. Piętrowy budynek z czterospadowym dachem i dobudówką skrywa niezwykle interesującą historię.

Był rok 1958. Wtedy też w Tryszczynie rozpoczęła się budowa ściśle tajnego podziemnego centrum dowodzenia. Pod wspomnianym budynkiem, ponad cztery metry pod ziemią ukryto 50 pomieszczeń o łącznej powierzchni 500 m kw. W środku są m.in. agregaty prądotwórcze, ujęcie wody głębinowej, łącznica telefoniczna, dalekopis, sypialnie, gabinet lekarski, dyspozytornia, kuchnia, izolatka. Jakie było przeznaczenie schronu? W razie zagrożenia obiekt miał przyjąć sztab kryzysowy bydgoskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Do 2015 roku schron przeciwatomowy był własnością Urzędu Wojewódzkiego. Stale go konserwowano. Mało kto o nim wiedział. Informacje przekazywane przez mieszkańców były skąpe. Lokatorzy, którzy zamieszkiwali budynek nad schronem nie chcieli o nim mówić. Następnie obiekt został przekazany Urzędowi Miejskiemu w Koronowie. Ten przeprowadził inwentaryzację i wydzierżawił go pasjonatom. 20 maja 2016 roku otwarto w nim Muzeum „Ściśle Tajne”. Można było zwiedzić obiekt, a dla zorganizowanych grup przygotowano szereg innych atrakcji jak np. warsztaty fotograficzne w ciemni, tory przeszkód, ewakuację ze schronu. Była też wystawa militariów oraz sklepik z posiłkami rodem z PRL. Czynny był od wiosny do jesieni. Później już tylko weekendowo.

Od jakiegoś czasu schron znowu objęty został pewną nutą tajemniczości. W okolicy zaczęły krążyć plotki, że gmina chce sprzedać obiekt. Zdementował je w rozmowie z nami burmistrz Koronowa Patryk Mikołajewski. – Najemca w związku z pandemią wypowiedział umowę – przekazał włodarz. Obecnie szukamy nowego. Jeżeli chodzi o sprzedaż to naprawdę trudno byłoby znaleźć osobę, która chciałyby kupić tego typu obiekt. Chcielibyśmy też zagospodarować mieszkania nad schronem. Myślimy o przeznaczeniu ich dla repatriantów – dodaje.

Niedawno pojawiły się również informacje o rzekomym włamaniu do schronu. – Potwierdzam to – mówi Patryk Mikołajewski. – Sytuacja miała miejsce miesiąc temu. Nic nie ukradziono. Osoby zdewastowały jedno z pomieszczeń, a konkretnie mówiąc porozrzucano znajdujące się tam przedmioty – informuje burmistrz.

Schron przeciwatomowy w Tryszczynie nie jest jedynym na terenie gminy Koronowo. W latach zimnej wojny podobny wybudowano także w Krąpiewie. On także owiany był tajemnicą. Najpierw zajmowało się nim wojsko, później ZGKiM w Koronowie, aż ostatecznie trafił w ręce prywatne. Właściciel urządził tam centrum militarne, organizował zloty. W późniejszym czasie wyposażenie zostało sprzedane.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
POWIĄZANE ARTYKUŁY

Najlepsze komentarze

Na topie

0
Czekamy na Twój komentarzx
()
x