15.1 C
Świecie
środa 6 lipca 2022
Strona głównaHistoria i wspomnieniaPowódź w Koronowie? Zdarzały się takie przypadki

Powódź w Koronowie? Zdarzały się takie przypadki

W ubiegłą niedzielę w Parku Grabina odbył się Dzień św. Jana Nepomucena. Obecność figury w tym miejscu nie jest przypadkowa. Święty miał chronić przed powodziami. Takie też Koronowo nawiedzały

Przy brzegach Brdy tętniło życie. Wzdłuż rzeki budowano domy, mielcuchy, powstawały młyny, do rzeki prowadziło kilka ulic. Potrafiła ona jednak być groźna dla miasta położonego na dnie rozległej kotliny. O jednej z takiej powodzi mówi uchwała sejmiku radziejowskiego z 1699 roku. Powódź miała dopełnić zniszczenia po przemarszach i rabunkach zbuntowanych oddziałów wojsk koronnych. Biegi rzeki próbowano regulować poprzez budowę tam. Powstawały one przed młynami zbudowanymi w okolicy klasztoru.

Do poważnej powodzi doszło również w 1888 roku, kiedy to runął młyn zlokalizowany na strumieniu w okolicy Starego Dworu.

Poważnym zagrożeniem była też powódź z 1946 roku. Powódź zalała część miasta nocą z 22 na 23 grudnia 1946 roku. Z tą powodzią wiąże się także jeszcze inna historia. Mianowicie KBW podczas powodzi stoczyło bitwę w Grabinie z saperami biorącymi udział w akcji przeciwpowodziowej. Jeden z saperów został śmiertelnie ranny. Powódź była spowodowana zatorem lodowym w pobliżu mostu kolejki wąskotorowej. Nadbrzeżne grunty i zabudowania niżej położone zostały zalane. Saperzy rozbijali zator 25 i 26 grudnia. Użytego do tego celu około 500 kg materiałów wybuchowych. Jeszcze raz poziom wody zaczął wzrastać 4 stycznia 1947 roku.

Fot. archiwum

POWIĄZANE ARTYKUŁY

Najlepsze komentarze

Na topie